do tesco
jeżdżę tylko po napoje
jestem taka zmęczona
więc sama w rękach niosę
osiem zgrzewek oranżady kolorowej
idę na pieszo z nimi
z supermarketu na przystanek
jestem taka spięta
wsiadam do busa
żeby do domu mnie zawiózl
ciągnę za sobą spojrzenia
mam powykręcane palce
oczy rozbiegane
jestem przytloczona.
I znowu syn zlamal nogę
przecież dopiero co odwiozlam
pożyczone kule
kule lokciowe
dziewięćdziesiąt kilometrów
sto osiemdziesiąt w strony obie
chyba się zarobię
nic nie zarobię
na jeżdżenie w tę i z powrotem
rozpuszczę krocie
może kto na okazję
zabierze mnie i te kule
zabierze mnie i te zgrzewki...
wszędzie jest dobrze tam
tam gdzie nas nie ma
odwieź mnie do domu
to przecież tak daleko stąd
jestem taka zmęczona
droga się wydluża
ręce sięgnęly już stóp
jestem taka wychudzona i blada
na wpól trup
opieram się na kulach
lykiem oranżady gaszę pragnienie
chlup! chlup!
z życia mam tak malo
że jestem prawie trup
chlup! chlup!
z życia mam tak malo
z życia mam tak malo...
ha! podoba mi się :>
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podoba ten tekst.
OdpowiedzUsuń