ojciec
byl tylko niezaplaconym
alimentem w moim życiu
więc formalnie bylam podobna do matki
bylam jej zbędną pamiątką blizną
kurzącą się durnostojką
bez sensu upominkiem
zalegającą na pólce
na którą nie zwraca się uwagi
chociaż stoi tam gdzie stoi
ma swoje miejsce
swój zamknięty na klucz
od pólnocy pokoik
gdy ją urodzila
poplakala się z rozpaczy
że takie brzydkie dziecko splodzila
co z tego że zdrowe jak nieurodziwe
matka sama nie grzeszyla urodą ale
wymarzyla sobie ze jej córka będzie
najpiękniejszą
a ona taka jakas
malo symetryczna szpetna
więc matka siedziala z nią
w ostatnim rzędzie
w obawie przed
publicznym występem
nie lubila wysokiego tembru glosu
nie lubila swoich zdjęć
przerażal ją aparat fotograficzny
przez okno zza firanki
obserwowala życie innych ludzi
na pozór normalnych
którzy dla niej byli idiotami
dziecko gdy biegalo po podwórku
gdy slyszalo czyjes kroki
chowalo się za węglem
w strachu przed wzrokiem
matka gotowala córce zupę
i plula do garnka
nie lubila patrzeć na dziecko
to jej lustro w przedpokoju
którego się bala
matka i ojciec dwa w jednym
matki pomalowane przez córkę paznokcie
u dloni i stóp
pomalowane paznokcie i owlosione nogi
córka nie używala lakieru do paznokci
bo choć skończyla już trzydziesci lat
matka mówila jej że jeszcze
do tego nie dorosla
matka kwasna
jakby sama jadla tylko
kwasek cytrynowy
cmokala ustami
powietrze cedzila zębami
zjadala po kawalku
swoją córkę
raz glaskala
dziewięć razy zjadala
przeżuwala ją trawila
nigdy niczego nie żalowala
za nic siebie nie winila
poniedziałek, 12 lipca 2010
niedziela, 11 lipca 2010
dżem ze świeżych wiśni
w fabryce przetwórstwa
owoców i warzyw
kobiety wieku sredniego
robią ze swieżych wisni dżem
wedlug tradycyjnej receptury babcinej
dżem ekologiczny smaczny
swieży niechemiczny
wisnie zanurzone w wiadrach z wodą
każdą poszczególną dlonią lowią
dobre do miski prawej
zgnile popsute
do miski lewej wkladają
odrywają szypulki zębami
potem wisnie wkladają do ust
wysysając z nich pestki
które polykają za co premię dostają
scigają się w drylowaniu
nie malują ust
bo na stale
zabarwione są na czerwono
wypluwają owoce
celując wprost do
pojemnika zbiorczego
w którym kierowniczka zmiany
oparta o niego obfitym biustem
miesza dżem
posypując go cukrem
nakladając i upychając
zawartosć kciukiem do
malych zwrotnych
szklanych sloiczków
oklejonych plastrem
z napisem na nim
czarnym flamastrem
babuni dżem
wedlug receptury tradycyjnej
bez barwników dodatku e
bogaty w witaminę ce
naturalny dżem ze swieżych
wisni krajowych
eksportowany na zachód
pracują noc i dzień
na kilka zmian
by zaspokoić glod
nienasycony popyt
owoców i warzyw
kobiety wieku sredniego
robią ze swieżych wisni dżem
wedlug tradycyjnej receptury babcinej
dżem ekologiczny smaczny
swieży niechemiczny
wisnie zanurzone w wiadrach z wodą
każdą poszczególną dlonią lowią
dobre do miski prawej
zgnile popsute
do miski lewej wkladają
odrywają szypulki zębami
potem wisnie wkladają do ust
wysysając z nich pestki
które polykają za co premię dostają
scigają się w drylowaniu
nie malują ust
bo na stale
zabarwione są na czerwono
wypluwają owoce
celując wprost do
pojemnika zbiorczego
w którym kierowniczka zmiany
oparta o niego obfitym biustem
miesza dżem
posypując go cukrem
nakladając i upychając
zawartosć kciukiem do
malych zwrotnych
szklanych sloiczków
oklejonych plastrem
z napisem na nim
czarnym flamastrem
babuni dżem
wedlug receptury tradycyjnej
bez barwników dodatku e
bogaty w witaminę ce
naturalny dżem ze swieżych
wisni krajowych
eksportowany na zachód
pracują noc i dzień
na kilka zmian
by zaspokoić glod
nienasycony popyt
kąpiel
brzydka kobieta rozbiera się
do kąpieli
do kąpieli w korze
kaliny koralowej
nawilża swoje cialo
wygladza to co w nim podrażnione
przynosi sobie ukojenie
ukojenie doglębne
od piersi do lona
piesci to co niedostępne
susz osiada na jej skórze
z wrzącej wody para pokrywa lustra
a ona oddaje się relaksacji
z nadzieją że po kąpieli
stanie się piękniejsza
chociaż zbliża się do czterdziestki
to wciąż jest dziewicą
co ciąży jej jak kamień w nerce
nabiera powietrza w pluca
w wannie się zanurza
i zostaje na jego dnie
kosmetyki z avonu jej nie pomogly
zadne porady zadne naturalne metody
po raz ostatni zanurza się
w wannie pelnej
kory kaliny koralowej
w suszu który mial ją okryć
zamaskować jej szpetotę
do kąpieli
do kąpieli w korze
kaliny koralowej
nawilża swoje cialo
wygladza to co w nim podrażnione
przynosi sobie ukojenie
ukojenie doglębne
od piersi do lona
piesci to co niedostępne
susz osiada na jej skórze
z wrzącej wody para pokrywa lustra
a ona oddaje się relaksacji
z nadzieją że po kąpieli
stanie się piękniejsza
chociaż zbliża się do czterdziestki
to wciąż jest dziewicą
co ciąży jej jak kamień w nerce
nabiera powietrza w pluca
w wannie się zanurza
i zostaje na jego dnie
kosmetyki z avonu jej nie pomogly
zadne porady zadne naturalne metody
po raz ostatni zanurza się
w wannie pelnej
kory kaliny koralowej
w suszu który mial ją okryć
zamaskować jej szpetotę
poniedziałek, 5 lipca 2010
sklep spożywczo-przemysłowy u Eli
przy drodze
jest bar 1001 nocy
z grillem parasolami
niby-smaczny i po polsku-tani
co białą boazerią
pokryty wygląda
jak nawiedzony domek
obskurny wychodek
siedzą rozkraczone
na wiadrach od wody
siwe włosy
w kolorowych fartuchach
robią siku w krzakach
jest klient jest hak
wyskakuje z trawy
majtki spódnicę poprawia podciąga
jagody grzyby truskawki
wszystko świeże i tanie proszę pana
od razu do buzi
smacznego sama natura
jedna coś smekta
ma coś w ustach
i pali papierosa
-przepraszam na Stare Babki* to którędy?
-a chój go wie ?! co ja na kurwę wyglądam?
kupi pan jagody to może sobie przypomnę
-jakieś mało macane poproszę...
wypełzły na jezdnię
na kolanach okupują pobocze
okupują nawierzchnię
jest kobieta wieku średniego
co czeka na żądzę
załadowaną do tira
ządzę załadowaną
dla niej i w niej
czeka na ładunki
wysokie tonaże
long vehicle*
co się rzadko tutaj zdarza
rozebrane torsy
opasłe ciała
nieidealnie owłosione
łysiejące się śliniące
imienne rejestracje
znudzonych
jadących gdzieś
samotnie na wakacje
jest macdonald
a w nim do lodów
dodają
piękne plastikowe
łyżeczki z firmowym logo
mam już w domu trzy
jeszcze od kogoś
poproszę ze dwie
i w domu będę miała
uzbierany
rodzinny obiadowy komplet
oryginalnych plastikowych
super łyżeczek
kiedy wreszcie kiedyś
przyjdą do mnie goście
będę miała czym się
pochwalić
że to macdonald
że kolekcja markowa
oryginalna
patrzcie i podziwiajcie
zazdroście ślinę
ze zdumienia ciężko przełykajcie
*Stare Babki- miejscowość przy trasie E7( Warszawa- Gdańsk)
*long vehicle-(ang.) napis umieszczany z tyłu długich samochodów ciężarowych(TIR)
jest bar 1001 nocy
z grillem parasolami
niby-smaczny i po polsku-tani
co białą boazerią
pokryty wygląda
jak nawiedzony domek
obskurny wychodek
siedzą rozkraczone
na wiadrach od wody
siwe włosy
w kolorowych fartuchach
robią siku w krzakach
jest klient jest hak
wyskakuje z trawy
majtki spódnicę poprawia podciąga
jagody grzyby truskawki
wszystko świeże i tanie proszę pana
od razu do buzi
smacznego sama natura
jedna coś smekta
ma coś w ustach
i pali papierosa
-przepraszam na Stare Babki* to którędy?
-a chój go wie ?! co ja na kurwę wyglądam?
kupi pan jagody to może sobie przypomnę
-jakieś mało macane poproszę...
wypełzły na jezdnię
na kolanach okupują pobocze
okupują nawierzchnię
jest kobieta wieku średniego
co czeka na żądzę
załadowaną do tira
ządzę załadowaną
dla niej i w niej
czeka na ładunki
wysokie tonaże
long vehicle*
co się rzadko tutaj zdarza
rozebrane torsy
opasłe ciała
nieidealnie owłosione
łysiejące się śliniące
imienne rejestracje
znudzonych
jadących gdzieś
samotnie na wakacje
jest macdonald
a w nim do lodów
dodają
piękne plastikowe
łyżeczki z firmowym logo
mam już w domu trzy
jeszcze od kogoś
poproszę ze dwie
i w domu będę miała
uzbierany
rodzinny obiadowy komplet
oryginalnych plastikowych
super łyżeczek
kiedy wreszcie kiedyś
przyjdą do mnie goście
będę miała czym się
pochwalić
że to macdonald
że kolekcja markowa
oryginalna
patrzcie i podziwiajcie
zazdroście ślinę
ze zdumienia ciężko przełykajcie
*Stare Babki- miejscowość przy trasie E7( Warszawa- Gdańsk)
*long vehicle-(ang.) napis umieszczany z tyłu długich samochodów ciężarowych(TIR)
piątek, 2 lipca 2010
,,mama,,pRZYszywana.......
ta kobieta
żyła sama
niepielęgnowana
miała pociągłą twarz
buty na drewnianych koturnach
pachniała smażeniem
swoje ciało myła tylko w sobotę
wieczorem na niedzielną mszę
nalewała wodę do małej wanny
tylko wieczorem w tańszej taryfie nocnej
wiła przed lustrem wysokie koki
a na codzień unikała w nim swojego widoku
stroiła się w długie sukienki po zmarłej matce
pędziła kolejne marne dni swojego
niezaplanowanego zycia przed telewizorem
przykrytym białą serwetą
koronkowej ręcznej roboty
jedyne czego pragnęla
to posiadanie dziecka
zawsze z zazdrością
obserwując na ulicy matki
zaglądając do wózka
kupowała niemowlętom niedrogie zabawki
grzechotki maskotki gryzaki
przechodząc obok oddziałów przedszkolnych
kradła dzieci chowając je naprędce
do poręcznej torebki
uciekała z nimi do swojego mieszkania
gdzie je wypuszczała
myła karmiła wychowywała
w domu miała
prywatne przedszkole
a dzieci tak naturalnie znikały bez wieści
nigdy nieodnalezione
sąsiedzi nigdy nic nie widzieli
przy ścianie nie podsłuchiwali
tak wogóle to tej kobiety
ze ślepych drzwi naprzeciwko
z tej samej w bloku klatki
wcale nie znali
żyła sama
niepielęgnowana
miała pociągłą twarz
buty na drewnianych koturnach
pachniała smażeniem
swoje ciało myła tylko w sobotę
wieczorem na niedzielną mszę
nalewała wodę do małej wanny
tylko wieczorem w tańszej taryfie nocnej
wiła przed lustrem wysokie koki
a na codzień unikała w nim swojego widoku
stroiła się w długie sukienki po zmarłej matce
pędziła kolejne marne dni swojego
niezaplanowanego zycia przed telewizorem
przykrytym białą serwetą
koronkowej ręcznej roboty
jedyne czego pragnęla
to posiadanie dziecka
zawsze z zazdrością
obserwując na ulicy matki
zaglądając do wózka
kupowała niemowlętom niedrogie zabawki
grzechotki maskotki gryzaki
przechodząc obok oddziałów przedszkolnych
kradła dzieci chowając je naprędce
do poręcznej torebki
uciekała z nimi do swojego mieszkania
gdzie je wypuszczała
myła karmiła wychowywała
w domu miała
prywatne przedszkole
a dzieci tak naturalnie znikały bez wieści
nigdy nieodnalezione
sąsiedzi nigdy nic nie widzieli
przy ścianie nie podsłuchiwali
tak wogóle to tej kobiety
ze ślepych drzwi naprzeciwko
z tej samej w bloku klatki
wcale nie znali
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


