jestem żoną i
nie kocham go
już chyba nie
nie chce mi się
nic nie chce mi się
jestem już tylko jego przedmiotem
w którym zatyka swoje żądze
jestem okropnie zajęta
urzędowo zobowiązana
jakas taka rozstrojona
może to ta pogoda?
z samego rana glowa mi pęka
o Boże ! jestem taka zmęczona
nie denerwuj mnie!
nie chce mi się !
nie chce mi się zaczynać sprzątać
dla kogos pomysl na obiad kupować
prać brudy wątpliwosci wyprasować
mam tyle do zrobienia muszę
dzis ten kwiat co stoi na werandzie
na wpól martwy i zeschnięty
na wpól żywy i zielony
sama nie wiem co
co mam z nim zrobić
ocalić go a może
bezwzględnie się go pozbyć
w sumie to prezent od niego
dal mi go na imieniny dopiero gdy
mu o nich przypomnialam
nie wiem co mam ze sobą zrobić
nie chcę pozbywać się niechcenia
mam dzis tyle do zrobienia
kwiat sciąć czy zostawić
czy da się cos naprawic?
jestem zatkana
kilakrotnie od samego rana
jestem wetknięta w swoją rolę
w ten domowy komplet dresowy
to on moim biusthalterem jest
on lóżko i ja
wciąż wylącznie zatkana
nieumalowana nieuczesana
o Boże! jestem taka zmęczona
chyba jeszcze raz się przespię
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz